TWIN PEAKS – mój najcenniejszy artystyczny drogowskaz

Jesteśmy w teraźniejszości w której pytanie o to, co będziesz robić i gdzie się znajdować za pięć lat – straciło na racjonalności. Świat pędzi, a życie wraz z nim. Doczekaliśmy czasów w których jutro jest niepewne, a możliwości wyboru przytłaczają. Osobiście nie czuję się dobrze w takiej rzeczywistości. Dlaczego? Bo jeżeli możliwości jest tysiąc, to bez względu na to co wybierzesz – będzie to po prostu jedna z tysiąca opcji. Możesz co roku zmieniać pracę. Możesz codziennie nabywać nowe kompetencje i uczyć się nowych zawodów. Możesz rozstać się kilka razy i kilka razy ponownie z kimś związać. Jeżeli jesteś ekstrawertycznym entuzjastą brania życia za barki właśnie w ten sposób – gratuluję! Urodziłeś się w czasie stworzonym dla ciebie. Był taki moment, kiedy i ja zachłysnęłam się ilością możliwych rozwiązań.

KOTWICA I STER

Minęło trzydzieści lat od kiedy zetknęłam się pierwszy raz z twórczością Davida Lyncha. Pierwsze strony internetowe z jakimi łączyłam się kilka minut poprzez głośny modem, traktowały o jego twórczości. Dzięki dialogom z serialu Twin Peaks uczyłam się angielskiego. Co roku śledziłam spotkania fanów z niewyobrażalną ilością pączków i z „damn fine cup of coffee”. Moje pierwsze czasopismo prenumerowane on-line to „Wrapped in plastic”. Jako nastolatka obejrzałam wszystkie filmy Lyncha. Absolutnie nie dziwi mnie, że przypięto mu łatkę „artysty nierozumianego”. Pytanie brzmi, czy można w ogóle zrozumieć jego twórczość? Uważam, że tak. Jednak nie umysłem, a duszą. Owls are not what they seem.

Dziś, trzydzieści lat od premiery pilotażowego odcinka Twin Peaks w polskiej telewizji, świat klęknął. Karuzela przestała się obracać. Większość z nas siedzi posłusznie w domach i zastanawia się nad tym, co było, jest i będzie. Stoję z twarzą zwróconą do słońca i czuję, że przez te wszystkie lata polowań w gąszczu możliwości – straciłam jedynie czas i energię. Bo wszystko, co potrzebne do szczęścia i rozwoju dostałam już jako dziecko. W wieku pięciu lat dostałam aparat fotograficzny. W wieku ośmiu lat zaczęłam pisać. W wieku dziesięciu lat dowiedziałam się czym jest surrealizm i wyprawa poza rzeczywistość dzięki filmom Davida Lyncha. Tyle i aż tyle. To cudowne uczucie – odnaleźć siebie. Jeszcze cudowniejsze uczucie to mieć świadomość mądrych przewodników.

TRYLOGIA HOŁDEM DLA TWÓRCZOŚCI LYNCHA

Minęło trzydzieści lat. Spróbowałam wielu z tysiąca możliwości. Wszędzie mnie było pełno i zawojowałam niejeden mały świat. Ale to nie przyniosło mi w życiu szczęścia. Dopiero kilkuletnia depresja uświadomiła mi, że szukanie na siłę nie jest wyjściem. Powróciłam więc do samego początku. Jestem fotograficzką, której twórczość miesza sen z jawą. Niepokój surrealistyczny przeplata się z wędrówką po równoległych przestrzeniach i przyjmuje wiele scenariuszy. Moja trylogia „Chiron w Rybach” to swoisty hołd dla twórczości Lyncha. „Porusza, trafia w sedno, podejmuje polemikę o współczesnej kondycji duchowości” – takie opinie przeczytałam. Ten cykl powieści po prostu musiał powstać. O czym konkretnie opowiada? Sny mieszają się z jawą, wejście do równoległych rzeczywistości istnieje, a byty zawieszone pomiędzy światami pełnią funkcję anielskich i diabelskich pomocników. To współczesne „Miasteczko Twin Peaks” w realiach korporacyjnego świata łaknącego oświecenia. Czyż mogło być inaczej?

BOHATEROWIE ZE SNU, BOHATEROWIE Z WIELOŚWIATÓW

„Chiron w Rybach” – trylogia na którą składają się „Burze na Słońcu”, „Imperium Lilith” oraz „Transformacja cienia” to niszowa, surrealistyczna trylogia o współczesnym świecie XXI wieku, gdzie pęd życia miesza się z usilnym poszukiwaniem tego, kim jesteśmy. Opowieść o tym, jak duchowość i założenia New Age zostały zweryfikowane przez rzeczywistość.

Ewa – pracownica dużej korporacji ubezpieczeniowej nie realizuje planu sprzedażowego. Chcąc ratować swoją posadę, spotyka się z Igorem Horstem i zakochuje się w nim od pierwszego wejrzenia. W tym samym dniu poznaje jego dobrego przyjaciela Wincenta. Niedługo potem, za namową Weroniki, koleżanki z pracy, dołącza do grupy reiki, której przewodzi Wincent. Przywódca robi na Ewie niekorzystne pierwsze wrażenie. Niestety inicjacja reiki okazuje się dla niej fatalna w skutkach. Ewa robi się coraz słabsza, mdleje, a jej ciało fizyczne zaczyna się wyniszcza. Ewa zostaje wyrzucona z grupy pod pozorem uprawiania czarnej magii i czynienia rytuałów mających szkodzić członkom zgromadzenia. W tym samym czasie otrzymuje wypowiedzenie z pracy, a jej miłość życia – Igor, znika bez śladu…

W „Imperium Lilith” Ewa trafia na ślad Igora w Annowie, miejscowości o której krążą niepokojące legendy. Czy pozna jego tajemnicę? Akcja rozgrywa się w posiadłości nad jeziorem, gdzie zacierają się przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. To właśnie tutaj łączą się światy duchowy i materialny oraz odbywają się rozmowy na temat przeznaczenia człowieka. Istnieje prawdopodobieństwo, że jeżeli nie w tej rzeczywistości, to przynajmniej możemy być szczęśliwi w światach równoległych. Okazuje się, że istnieje możliwość sprawdzenia, co takiego dzieje się w wieloświatach.

„Transformacja cienia” to podróż do równoległej rzeczywistości, gdzie życie głównych bohaterów potoczyło się inaczej. W jakim momencie ich linie losu rozdzieliły się na różne przestrzenie wariantów? I gdzie jest Igor?

BOHATEROWIE TRYLOGII – WSPÓŁTWORZENIE BAŚNI O WIELOŚWIATACH

Oto imponująca galeria osób, które postanowiły wziąć udział w wydaniu powieści i wcielić się w bohaterów z trylogii. Ilustracje z ich wizerunkiem zdobią karty książek, wprowadzając w inną rzeczywistość.

PRASA O POWIEŚCIACH

Od tygodnia można nabyć wszystkie części trylogii w postaci e-booków w trzech najpopularniejszych formatach: PDF, MOBI, EPUB. Wystarczy napisać na: ezooneir@gmail.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s